Posted by Paweł A. Makowski

Okres po Soborze Watykańskim II w teologii moralnej stał się okazją do podejmowania rozmaitych prób jej odnowy w zakresie podejścia metodologicznego i sposobu przekazu szerszemu gronu odbiorców. Teologia jako nauka karmiona w większym stopniu treścią i duchem Pisma Świętego, winna prowadzić cały Kościół do doskonałości życia w miłości i przynosić owoce świętości dla świata. Uczestniczący w tym procesie odnowy teologowie byli z jednej strony zdezorientowani szybkimi przemianami w zakresie uprawianej dyscypliny, z drugiej byli obdarowani ogromnym kapitałem zaufania w wytyczaniu nowych dróg przekazywania treści moralnych Ludowi Bożemu. Wymagało to nie tylko wielkiej erudycji i znajomości tradycji, ale też odwagi w podejmowaniu nowych wyzwań i odpowiadaniu na właściwie odczytywane znaki czasu.

Do takich ludzi obok kardynała Karola Wojtyły, biskupa Stanisława Smoleńskiego oraz księży profesorów Stanisława Olejnika i Franciszka Greniuka, zasłużonych na polu odnowy teologii moralnej w Polsce, niewątpliwie należał ks. prof. Janusz Nagórny (1950-2006). Choć był od nich młodszy i należał do kolejnego pokolenia teologów, to jednak przez swoją wielką miłość do Pisma Świętego i Kościoła oraz przez ogromny szacunek dla swoich mistrzów, stał się dla polskiej teologii moralnej opatrznościowym mężem Bożym który aktywnie współtworzył środowisko uprawiania teologii moralnej i wskazywał nowe płaszczyzny jej rozwoju. Cennymi cechami osobowości Nagórnego była nie tylko jego wielka inteligencja i oczytanie w literaturze, ale też wspaniała zdolność wyczuwania nastrojów ludzi i rozumienia sensu dziejów oraz niezwykła umiejętność łączenia różnych środowisk w zabieganiu o odczytanie orędzia Ewangelii. Ks. Janusz gromadził grono przyjaciół i uczniów w pogłębianiu nauki moralnej i zarazem dbał o jej przekaz do szerokiego grona odbiorów w Kościele i świecie. Nie tylko uprawiał naukowy dyskurs teologiczny, lecz też praktycznie przeżywał wraz z innymi w Kościele Dobrą Nowinę w zakresie moralności objawionej przez Boga.

Przejęta przez niego i rozwinięta oraz szeroko rozpropagowana idea Nowego Przymierza pozwoliła mu na właściwe odczytanie orędzia Jezusa Chrystusa w świetle mentalności okresu posoborowego. Odważnie podejmując wymiar trynitarny i twórczo rozwijając wymiar teologiczny moralności społecznej, ks. Nagórny stał się oryginalnym lektorem posłannictwa świeckich w świecie, odczytując je razem z milionowymi zastępami ludzi wierzących współpracujących z nim w rozmaitych gremiach naukowych i odbierających jego przekaz rozpowszechniany w postaci popularnych artykułów a także felietonów oraz audycji radiowych i telewizyjnych.

Uczestnicząc w gronie osób odpowiedzialnych za kształt nauki w Polsce, jako członek Polskiej Komisji Akredytacyjnej, Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów Naukowych oraz Ministerialnej Komisji Egzaminacyjnej, ks. Nagórny potrafił zyskać znaczący autorytet nawet wśród ludzi, którzy z rezerwą odnosili się do Kościoła. Jako przewodniczący Stowarzyszenia Polskich Teologów Moralistów był bardzo szanowany i lubiany przez starszych profesorów, którzy widzieli w nim przyjaciela dowartościowującego ich dotychczasowe dokonania i dostrzegającego ich świadectwo wierności przez zauważanie ich jubileuszy i rocznic. Młodsi koledzy i koleżanki dostrzegali w nim autorytet przewodnika na drogach kariery naukowej i jednocześnie człowieka, który był wierny w przyjaźni i życzliwy w odnoszeniu się do ludzi.

Jako nauczyciel akademicki Nagórny zachwycał elokwencją podczas wykładów, oraz odważnie zabierał głos, w kwestiach, które dla innych wydawały się niewygodne. Choć trudny i wymagający na egzaminach, cieszył się gronem studentów którzy wybierali jego seminarium promotorskie, bo wiedzieli, że Profesor wymagając, jednocześnie pomaga w rozwijaniu intelektu, serca i woli. Jego publiczne wypowiedzi jako cenionego komentatora bieżących sprawa Kościoła i państwa, były oczekiwane przez wiele osób pragnących zyskać drogowskazy wśród trudnych spraw transformacji ustrojowej i przemian polityczno-społecznych w Polsce przełomu XX i XXI wieku. Największy zasięg oddziaływania zyskiwał w tym zakresie przez nagrania w Radio Maryja.

Tworząc lubelską szkołę teologii moralnej, przez czternaście lat sprawowania funkcji dyrektora, Nagórny zgromadził grono współpracowników, stawiając wysokie wymagania merytoryczne i wskazując drogi rozwoju naukowego. Instytut Teologii Moralnej stał się pod jego kierownictwem autentyczną wspólnotą osób zespolonych pragnieniem pogłębiania wiedzy i jej przekazywania Kościołowi i światu. Będąc „duszą” towarzystwa, Janusz gromadził nas często na kolacje i dyskusje, które podejmowały ważne sprawy, poszukując ich rozumienia w świetle Ewangelii. Lojalność i troska „Szefa” o promocję młodej kadry sprawiały, że chętnie dzielił się on swymi inspiracjami badawczymi i inicjował nowe ujęcia problematyki moralnej. Wspierał też kolegów w procesie dyplomowania ich uczniów, udzielając cennych wskazówek i recenzując postępy naukowe.

Jako autentyczny twórca i nauczyciel teologii moralnej, ks. Nagórny zapoczątkował i ukierunkował badania w zakresie metodologii teologii moralnej, teologii moralnej społecznej, katolickiego ujmowania zagadnień życia i zdrowia oraz posłannictwa wiernych świeckich. Będąc doskonałym znawcą nauczania św. Jana Pawła, ks. Janusz twórczo je rozwijał i ubogacał swoimi przemyśleniami. Papież Polak znał go osobiście i ceniąc jego publikacje, czytał je i dzielił się wrażeniami z tej lektury ze swoim współpracownikom.

Ks. Nagórny był świadkiem Ewangelii nadziei na wszystkich etapach swego życia. Pierwszym okresem były lata dziecięcej tułaczki, gdy wraz z rodziną musiał opuścić rodzinny Korczów zajęty przez władze sowieckie w ramach „wyrównywania granicy”. Wychowywał się w środowisku mieszkańcw Państwowych Gospodarstw Rolnych, gdzie wprawdzie ojciec Janusza był dyrektorem, ale dzieci musiały dojeżdżać do dalekiej szkoły przez bezkresne pola tomaszowskiej ziemi. Od dzieciństwa też Janusz zmagał się z gruźlicą płuc i spędził wiele tygodni w szpitalach i sanatoriach, wykorzystując ten czas na intensywną lekturę klasyków literatury światowej.

Podjąwszy decyzję o wstąpieniu do seminarium duchownego w Lublinie, naraził się władzom komunistycznym, czego wyrazem było szykanowanie jego rodziny przez funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa. Zdolny kleryk zwracał uwagę swoich wychowawców, którzy widzieli w nim materiał na duszpasterza i naukowca, ale też budził zazdrość w ludziach, którzy nie mogli znieść, że młody chłopak z PGR wyrasta ponad przeciętność. Jako młody duszpasterz w zamojskiej kolegiacie gromadził przy sobie grono zdolnej i aktywnej młodzieży, która widziała w nim charyzmatycznego kaznodzieję i katechetę oraz świetnego organizatora, a nade wszystko człowieka z wielkimi aspiracjami, który potrafił zapalać innych do tworzenia autentycznej wspólnoty i zawierania przyjaźni. Niekonwencjonalny styl bycia i ubioru powodował opór osób przywiązanych do tradycji, ale wzbudzał podziw i uznanie młodych, gotowych do współdziałania ze swoim duszpasterzem.

Ostatnim etapem duchowego i naukowego dojrzewania ks. Nagórnego było egzystencjalne zmierzenie się z cierpieniem, o którym wcześniej uczył w trakcie wykładów, kazań i w tekstach publikacji. Myśli zapisane w Testamencie duchowym odzwierciedlają jego gotowość do pełnienia woli Bożej w każdych okolicznościach i świadczą o duchowym zmaganiu się z nieuleczalną chorobą, która stawiała pytania jego wierze i intelektowi. Nie przyjmując środków uśmierzających ból, znosił go z poddaniem się zamysłom Bożym i odważnie szedł na spotkanie krzyża. Mimo słabnących sił, nie poddawał się i do końca był aktywny naukowo oraz świadomy swej misji świadczenia o Chrystusie wśród bliskich a także milionów radiosłuchaczy modlących się o jego uzdrowienie.

Wydaje się, że jednym z sekretów prostej i głębokiej wiary Nagórnego była jego pobożność maryjna, którą rozwijał od dzieciństwa i pogłębił w czasie ostatniej choroby. Decyzję o podjęciu powołania kapłańskiego podjął podczas pielgrzymki na Jasną Górę w Częstochowie. Często można go było spotkać z różańcem w ręku i chętnie pielgrzymował do maryjnych sanktuariów. Matce Bożej poświęcał wiele swych kazań i konferencji, a także pisał na ten temat swoje publikacje oraz inspirował badania w zakresie maryjnego wymiaru moralności. Był świadkiem Ewangelii nadziei przez pokorne oddawanie się opiece Maryi, zawierzając jej swoje życie w parafialnym kościele w Tomaszowie Lubelskim pod wezwaniem Matki Bożej Szkaplerznej.

Niniejsza publikacja stanowi wyraz wdzięczności pracowników Instytutu Teologii Moralnej KUL, którzy poszukując sposobów zachowania pamięci o swym wieloletnim Dyrektorze, podjęli się zadania wydawania Dzieł wybranych ks. Nagórnego. Kolekcja liczy kilkanaście tomów wydawanych w Wydawnictwie KUL w Lublinie pod redakcją ks. dr hab. Krzysztofa Jeżyny i ks. prof. Jerzego Gocki SDB. By zachęcić do studiowania tych publikacji, zorganizowano specjalne sympozjum w dziesiątą rocznicę śmierci Profesora, podczas którego młodzi naukowcy podjęli trud opracowania poszczególnych działów jego twórczości teologicznej. Zawarte tu teksty są owocem lektury i zamyślenia nad poszczególnymi tomami Dzieł wybranych i mogą być pomocą w lepszym poznaniu dorobku naukowego ks. profesora Janusza Nagórnego.

W tym miejscu pragnę serdecznie podziękować Dziekanowi Wydziału Teologii KUL ks. dr hab. Sławomirowi Nowosadowi, prof. KUL za poparcie inicjatywy i otwarcie spotkania w X rocznicę śmierci Nagórnego, a Dyrektorowi Instytutu Teologii Moralnej ks. dr hab. Tadeuszowi Zadykowiczowi, prof. KUL dziękuję za zgodę na przedsięwzięcie i napisanie Posłowia do niniejszej pozycji. Wyrażam z całego serca wdzięczność autorom zawartych w książce tekstów, którzy podzielili się swoim odczytaniem dorobku naukowego ks. Nagórnego i widoczną w treści artykułów fascynacją jego osobą.

Książkę będzie można nabyć na zjeździe Stowarzyszenia Teologów Moralistów w Nysie

Kliknij aby zobaczyć